„Zamiast analizować problem – zacznij odkrywać możliwości”
Skupienie na problemie czy na rozwiązaniu?
Skuteczność w działaniu zależy nie tyle od tego, jak długo analizujemy problem, ale jak szeroko potrafimy się rozejrzeć, szukając rozwiązań.
Kiedy całą uwagę kierujemy na problem, zaczynamy go nieświadomie zasilać swoją energią. To pochłania ogromne zasoby, odbiera lekkość myśleniu, ogranicza ciekawość i blokuje kreatywność.
Pojawia się lęk przed nowym i nieznanym. Zamiast otwierać drzwi do zmiany, tkwimy w ograniczeniu.
Przykład: Ile razy zdarzyło Ci się powtarzać w głowie to samo pytanie: „Dlaczego mi się to przytrafia?” – i wracać do tych samych myśli bez końca? Najpierw pojawia się złość, potem bezsilność, a w końcu przytłoczenie. Zamiast szukać rozwiązania, umysł wchodzi w błędne koło analiz i pretensji do siebie lub innych. To jakby kręcić się w fotelu bujanym – dużo ruchu, ale zero przesunięcia do przodu.
A gdyby w tym samym momencie zadać sobie inne pytanie: „Co mogę zrobić inaczej?” „Jaki najmniejszy krok mogę zrobić już dziś?” – energia kieruje się ku działaniu. Zamiast pogłębiać problem, otwierasz przestrzeń na rozwiązania, których wcześniej nawet nie dostrzegałeś. To mała zmiana w pytaniu, ale ogromna różnica w jakości myślenia.
Dlaczego coaching?
Właśnie dlatego coaching stał się narzędziem mojej pracy.
Coaching to proces, w którym w bezpiecznej przestrzeni klient może:
- podejmować nowe działania,
- eksperymentować,
- odkrywać swoje zasoby i korzystać z nich,
- testować rozwiązania szyte na własną miarę.
To przestrzeń, w której nie tylko szukamy wyjścia z sytuacji, ale budujemy wewnętrzną siłę, aby działać w zgodzie ze sobą.
Aktywowanie potrzeby szukania
Każdy z nas ma naturalny, neurofizjologiczny napęd – potrzebę poznawczą, czyli ciekawość i dążenie do odkrywania. To właśnie ona sprawia, że chcemy:
- próbować nowych rzeczy,
- stawiać małe kroki,
- realizować plany,
- czerpać radość z działania.
Kiedy uruchamiamy tę potrzebę, zaczynamy doświadczać flow, czyli stanu przepływu. Czujemy, że żyjemy w pełni, wykorzystując swój potencjał.
Przykład: Klient od miesięcy tkwi w rozmyślaniu o zmianie działu w pracy. Każdego dnia waży plusy i minusy, analizuje możliwe konsekwencje i pyta siebie: „A co jeśli znowu popełnię błąd?”. To analizowanie zabiera mu energię, pojawia się niepokój i poczucie paraliżu – tak, jakby każdy wybór był testem całego życia.
Na sesji coachingowej razem z coachem wchodzą w proces odkrywania zasobów i małych kroków. Coach zadaje pytania otwierające: „Jak możesz potraktować zmianę jako eksperyment?”, „Jakie Twoje umiejętności mogą Ci teraz pomóc?”, „Co mogę zrobić już teraz, żeby sprawdzić swoje możliwości?”.
Klient zaczyna zauważać, że ma doświadczenie w obecnym dziale, sieć współpracowników, a także kompetencje, które łatwo przenieść na nowy obszar. Zamiast natychmiast podejmować decyzję o całkowitej zmianie, planuje mały krok eksperymentalny – zgłasza się do projektu w nowym dziale, żeby sprawdzić, jak się odnajdzie.
W trakcie tego eksperymentu zaczyna pojawiać się radość i poczucie kontroli. Pierwsze sukcesy, choć niewielkie, budują pewność siebie. Lęk przed zmianą stopniowo słabnie, a klient odkrywa, że zamiast martwić się o „idealną decyzję”, może działać w małych krokach i weryfikować swoje możliwości. Dzięki temu odzyskuje energię, poczucie sprawczości i satysfakcję z pracy – doświadcza przepływu i autentycznej motywacji do dalszych działań.
Druga strona – unikanie i lęk
Na przeciwległym biegunie znajduje się mechanizm unikania, powiązany z lękiem przed nowym. To naturalna reakcja obronna.
Przykład zastosowania mechanizmów obronnych w coachingu:
Osoba otrzymuje propozycję nowego projektu w pracy. Naturalnie pojawia się lęk przed porażką: w głowie brzmi myśl „Nie dam sobie rady”. To uruchamia mechanizmy obronne – może dojść do:
- Ucieczki – odmawia udziału w projekcie, żeby chronić siebie przed stresem.
- Agresji – reaguje nerwowo wobec przełożonego, krytykuje pomysł lub kolegów.
Na sesji coachingowej coach nie ocenia tych reakcji jako złych. Zamiast tego zadaje pytania:
- „Co Twój lęk próbuje Ci powiedzieć?”
- „Jaką potrzebę chronisz, gdy odmawiasz udziału?”
- „Czy możemy potraktować to zachowanie jako sygnał, co dla Ciebie jest ważne?”
Dzięki temu klient odkrywa, że jego mechanizm ucieczki chroni go przed nadmiernym stresem, ale też blokuje rozwój. W coachingu planują mały eksperyment: klient zgłasza się do projektu w ograniczonym zakresie, np. obsługuje jeden fragment zadania.
Efekt: mechanizm obronny zostaje przekształcony w narzędzie ochrony i wsparcia, zamiast hamować działanie. Klient uczy się rozpoznawać swoje reakcje, doceniać je jako sygnały i wykorzystuje je do podejmowania świadomych kroków, zamiast reagować automatycznie.
Pytania, które otwierają drogę
Świadomość tych reakcji może stać się dla nas cennym drogowskazem. Zamiast oceniać siebie za lęk, warto zatrzymać się i zapytać:
- Czego się tak naprawdę boję?
- Przed czym próbuję uciec?
- Jakie możliwości mogę dostrzec, jeśli spojrzę na tę sytuację inaczej?
Właśnie takie pytania otwierają drzwi do zmiany.
Esencja bycia w coachingu
Coaching nie zatrzymuje nas w analizie problemów. Coaching zaprasza do szukania, doświadczania i eksperymentowania. To proces, który wzmacnia i pozwala żyć w przepływie – bliżej własnej autentyczności, a dalej od ograniczeń.
Przykład: Klientka, z którą pracowałam, przez długi czas powtarzała: „Nie wiem, jaką ścieżkę zawodową wybrać, boję się, że znowu popełnię błąd”. Utknęła w analizie: spisywała plusy i minusy, wracała do przeszłych decyzji, krytykowała siebie. Dopiero kiedy w coachingu padło pytanie: „A gdybyś mogła potraktować zmianę jak eksperyment, co byś zrobiła najpierw?” – otworzyła się nowa perspektywa. Zamiast czekać na idealne rozwiązanie, podjęła próbę małego działania: zapisała się na kurs, który od dawna ją interesował. To jedno doświadczenie wyzwoliło w niej radość i przepływ – poczucie, że znów kreuje swoje życie, zamiast tylko analizować.
Tak właśnie działa coaching – zaprasza do ruchu, do działania w zgodzie z sobą, do odzyskiwania energii poprzez ciekawość i testowanie nowych możliwości.
Jak pobudzić ciekawość?
Ciekawość to naturalny napęd, który w coachingu nazywamy potrzebą poznawczą. To ona pozwala nam eksperymentować, odkrywać nowe rozwiązania i doświadczać przepływu. Jeśli czujesz opór przed zmianą, możesz świadomie ją pobudzić w kilku krokach:
- Zmień pytania – zamiast skupiać się na problemie („Dlaczego to się dzieje?”), pytaj siebie:
- „Co mogę dziś spróbować inaczej?”
- „Co ciekawego mogę odkryć w tej sytuacji?”
- „Jakie nowe możliwości się przede mną otwierają?”
- Rozbij dużą zmianę na małe kroki – nawet niewielki eksperyment daje poczucie działania i motywuje do kolejnych prób.
- Obserwuj swoje zasoby – przypomnij sobie, jakie kompetencje i doświadczenia masz już teraz i jak mogą Ci pomóc w nowych wyzwaniach.
- Przyjmij postawę eksperymentatora – potraktuj zmianę jak ciekawy projekt, w którym uczysz się, testujesz i odkrywasz. Błędy nie są porażką, lecz informacją zwrotną.
- Doceniaj małe odkrycia – każde doświadczenie, nawet niewielkie, pobudza ciekawość i energię do dalszego działania.
